sobota, 29 marca 2014

Last Entry....

Powoli wstała ze szpitalnego łóżka, wcześniej odpinając od siebie te wszystkie pikające sprzęty. Wolnym, chwiejnym krokiem, doszła do niedużego parapetu, po czym  usiadła na nim. Sięgnęła ręką do pobliskiej szafki, po swój zeszyt, który zaczęła prowadzić niedawno. Wyjęła pióro z środka notesu, i rozpoczęła pisać.



16 maj 2014r. 

Dzisiaj znowu jestem sama, nikt do mnie nie przyszedł.
Moja rodzina i ''przyjaciele'' zapomnieli o mnie, odkąd
dowiedzieli się o mojej chorobie. Jestem coraz słabsza,
nawet teraz samo to pisanie, to dla mnie wielki wysiłek.
Nie wiem czemu akurat mnie spotkała ta choroba, ale
na pewno nie bez powodu. Dzisiejszy mój wpis, jest już
ostatni. Ja umieram....


Gdy napisała ostatnie zdanie, pojedyncza łza spadła na kartkę. Rzuciła zeszytem w kąt sali i wstała, z powrotem kierując się na łóżko. Czuła że jej oddech staje się coraz płytszy. Zaraz po tym jak usiadła łóżku, zsunęła się z niego nieprzytomna, a jej serce wybiło ostatni rytm....  Do sali dziewczyny wpadli lekarze, lecz było za późno......

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej ludziki! Jak tam mija wam sobota? Mam nadzieje że spodobał wam się ten imagin, chociaż jest krótki. Ehh... nie ma to jak nudy na religii xDD 

3 komentarze:

  1. Genialny, ale płakać się chce :(
    http://want-cant-must.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Superowy <3
    Oby tak dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś GENIALNA.
    Rozdział jest MEGA!
    Zapraszam na mojego bloga http://mystory23love.blogspot.com/
    Kiedyś byłaś na moim blogu, teraz się trochę wyrobiłam i jest poprawa
    między nowymi rozdziałami a tymi pierwszymi.

    OdpowiedzUsuń